3 marca 2017

[3] Carrie - recenzja


Cześć! 😊
Zapraszam Was dzisiaj na recenzję debiutanckiej powieści Stephena Kinga. Chodzi tu oczywiście o "Carrie". Czy jest dobra jak na pierwszą książkę czy jednak nie warto jej czytać? Zapraszam!


Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka - religijna fanatyczka - za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetą o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.

Carrie jest debiutem cenionego dziś pisarza - Stephena Kinga. Od tej książki zaczęła się jego przygoda z pisaniem książek, już w 1974 roku zdobyła wielki rozgłos i dała Kingowi sławę i tytuł Króla literatury grozy. Na podstawie książki powstały aż trzy ekranizacje! W 1976 powstała wersja kinowa, która stała się klasyką horroru. Szczerze uważam, że jest ona najbardziej trafioną i przerażającą z ekranizacji Carrie. Zobacz choćby na fotosy ze scen z Nocy Zagłady, czy tytułowa bohaterka Cię nie przeraża? Druga ekranizacja miała powstać w 2002 roku, nakręcono nawet pilot serialu, ale nawet nie próbowano zaczynać z kolejnymi odcinkami. Najnowsza Carrie powstała w 2013 roku. Kinowa produkcja, jednak mocno zmieniona, bo akcja dzieje się we współczesnych latach '10. W rolach głównych obsadzono gwiazdy kina typu Julianne Moore czy Chloë Grace Moretz. W przyszłości, być może na Halloween, zrecenzuję najnowszą adaptacje, bo uważam, że... warto!

Moją przygodę z literaturą grozy specjalnie zacząłem od debiutu Kinga. Wcześniej nie tykałem nawet filmów, a co dopiero książek, które miały 'straszyć'. Jednak wokół wszyscy zachwycają się dziełami tego autora, więc postanowiłem sam się przekonać, czy warto, czy jednak nie. Z tego co widziałem Carrie została wydana przez kilka wydawnictw 'Iskry', 'Prima' i 'Prószyński i S-ka'. Każde wydanie ma inną okładka, a wiadomo, że chcę mieć tę najpiękniejszą! Z tego powodu wybrałem się do biblioteki i tam wypożyczyłem książkę, żeby mieć trochę więcej czasu na zastanowienie się, które wydanie wybrać i chyba wezmę filmową wersję, bo inne nie powalają. Niestety.

Książkę przeczytałem w jeden dzień! Chociaż lepszym określeniem byłoby, że ją pochłonąłem w jeden dzień! Bo zdecydowanie wystarczyły 2 godziny żebym poznał całą historię Carrie White. Czyta się bardzo szybko, może ze względu na jej długość, może ze względu na styl pisania Kinga, wtedy był jeszcze niedoświadczonym pisarzem, więc jego pierwsza książka była dość łatwa w odbiorze, co nie zmienia faktu, że przedstawia ciężką historię. Można powiedzieć, że jest to dla nastolatków, lecz w stylu gore. Jeśli nie wiesz czym są filmy/książki/gry typu gore to chodzi głównie o zamysł Piły, czy Oszukać przeznaczenie. Czyli najczęściej horror opiera się na makabrycznych, sadystycznych scenach. Z tego powodu filmy gore są w niektórych krajach zabronione. Nic dziwnego, bo niektóre ujęcia wyglądają jak prawdziwe. To samo możemy powiedzieć o filmie. Wygląda jak dla nastolatków, na początku mamy zwykły schemat: normalna dziewczyna, taka cicha, spokojna, niczym się nie wyróżnia i nagle super chłopak zaprasza ją na bal. Ile razy już to przerabialiśmy w kinematografii czy literaturze? Aż za dużo. Dlatego King postanowił dodać coś od siebie i wtedy zaczyna się jazda bez trzymanki...

Co mi się podoba to to, że Carrie jest po części książką epistolarną. Stopniowo poznajemy historię Carrie i Margaret White. Zaczyna się od tajemniczych zdarzeń podczas dzieciństwa, czy narodzin tytułowej bohaterki, możemy ją wtedy dogłębnie poznać. Niestety mniej więcej w połowie książki artykuły mówią o 'Nocy Zagłady' i jest tam wielki spoiler! Mówią o tym co się wydarzyło, choć Carrie jeszcze nie poszła na bal. Błagam Cię King, zaspoilerowałeś całą książkę dodatkowo niszcząc ten dreszczyk emocji podczas balu wiosennego czy zdarzeń po. Jednak te wywiady z ofiarami czy informacje o samej Carrie White są jak najbardziej na plus, bo jak już wcześniej wspominałem możemy bardzo dobrze poznać Carrie jak i jej szaloną matkę. Która była serio szalona.

Jeśli chodzi o bohaterów to Stephen King dał z siebie wszystko. Zacznijmy od Margaret White. Matka Carrie jest zagorzałą katoliczką, fanatyczką religijną, która samotnie wychowuje córkę. Kiedyś miała męża, ale on już nie żyje, o czym opowiadają artykuły w gazetach. Jako fanatyczka wychowywała córkę po swojemu, absurdalnie. Dobrym przykładem tego jest pierwsza scena, gdzie Carrie dostaje miesiączki w wieku 17 lat i nawet nie wie co to jest, boi się, że wykrwawi się na śmierć. W taki sposób Margaret uczyła Carrie życia. Codzienne modlitwy, ubrania z lat '60 i kary w schowku. Zdecydowanie jedna z najbardziej 'crazy' bohaterek książkowych ostatnich lat. Jeśli chodzi o samą główną bohaterkę to od początku było mi jej szkoda. To nie była jej wina, że wszyscy się z niej wyśmiewali, można powiedzieć nawet, że to ona była najbardziej poszkodowana po tych wszystkich wydarzeniach.

Jak na debiut literacki Stephena Kinga powieść jest naprawdę dobra, jednak czegoś mi w niej brakowało. Jednym z ważniejszych minusów była długość. Tę historię można by było opisać odrobinę dłuższą, przynajmniej na 300 stron, bo jednak takie krótkie książki nie są zbyt fajne, bo potem czuć taki niedosyt. Jednak Carrie jest bardzo mocną, życiową książką choć jest horrorem. Polecam także przeciwnikom tego gatunku, ponieważ skłania ona do przemyśleń i dla mnie ma drugie dno.


Ocena książki: 9/10


Taka była dziewczyna, którą teraz wszyscy nazywają potworem. Chciałabym, żebyście dobrze to sobie zapamiętali. Oto dziewczyna, która zadowala się hamburgerem i szklanką piwa za dziesiątkę. Dziewczyna, która ze swojej pierwszej szkolnej zabawy chciała wrócić wcześniej, żeby nie niepokoić mamy...
Stephen King - "Carrie"


A Wy czytaliście "Carrie"? Co sądzicie o tej książce? Zostawcie komentarz! Mam nadzieję, że recenzja się Wam spodobała. Do napisania w kolejnym poście!
xx K




6 komentarzy:

  1. ''Carrie'' to była moja pierwsza książka Kinga. Mnie również przeczyatnie jej zajęło kilka godizn. Zdecydowanie się na niej nie zawiodłem, horror z dramatem w tle. Dobrze przemyślana literatura, jednak z kilkoma potknięciami, których teraz już nie pamiętam. Generalnie warta przeczytania😉.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zdążyłam jeszcze poznać twórczości Kinga (ups!), ale planuję to nadrobić, tradycyjnie w wakacje. Wiem, to jest niewybaczalne, ale nie potrafię się za to zabrać. Historia może zapowiada się na zwykłą, ale zawsze fajnie byłoby ją poznać. Dzięki za pomysł!
    Obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uh, nie cierpię tej książki. Zraziła mnie do Kinga, bo nie mogę na serio brać faceta, dla którego okres to wypływająca rzeka krwi ._.

    Obserwuję!!

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety zawiodłam się na tej książce. Oczekiwałam horroru, a otrzymałam powieść psychologiczną z wątkiem paranormalnym. Oczywiście nie mówię, że książka mi się nie podobała, bo podobała tylko oczekiwałam czegoś więcej.
    Zapraszam do mnie :) KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  5. Była to pierwsza przeczytana przeze mnie książka autora i zrobiła na mnie duże wrażenie. Dzisiaj nie czytam go już w ogóle, z czasem jego styl zaczął mnie irytować... ale te przeczytane książki wspominam bardzo dobrze. Między innymi też "Cujo".

    przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, nie czytałam i jak na razie mnie do niej nie ciągnie. Horrory, thrillery, kryminały i tym podobne wydają się nie być dla mnie... Może kiedyś ;)
    Pozdrawiam cieplutko ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.