27 marca 2017

[6] Opowieści z Akademii Nocnych Łowców - recenzja



Cześć! 😃
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem wielkim fanem wszelkiej twórczości Cassandry Clare, dzisiaj przygotowałem dla Was recenzję najnowszej książki jej autorstwa, mam nadzieję, że się Wam spodoba. Zapraszam!

Simon Lewis był człowiekiem i wampirem, a teraz staje się Nocnym Łowcą. Jednak wydarzenia „Miasta Niebiańskiego Ognia” odarły go ze wspomnień i Simon nie bardzo wie, kim jest. Wie, że przyjaźnił się z Clary i że przekonał skończoną boginię Isabelle Lightwood, żeby się z nim spotykała… ale nie ma pojęcia, w jaki sposób. Kiedy zatem Akademia Nocnych Łowców ponownie otwiera swoje podwoje, Simon rzuca się w nowy świat polowania na demony, zdecydowany odnaleźć siebie, odnowić dawne związki i stać się prawdziwym Nocnym Łowcą. Jednak wkrótce zdaje sobie sprawę, że w Akademii nic nie jest proste i oczywiste…


Przeczytałem wszystkie książki autorstwa Cassandry Clare, o której kilka lat temu było bardzo głośno w związku z wydawaniem ostatnich części serii. Rok temu dostaliśmy pierwszy tom nowej sagi tej autorki, a w tym roku wydawnictwo MAG wydało "Opowieści z Akademii Nocnych Łowców", na które z niecierpliwością czekałem, bo już wcześniej widziałem na lubimyczytac.pl to, że jest to dostępne w Ameryce. Kilka dni po premierze byłem i empiku i ta pozycja od razu rzuciła mi się w oczy (przy okazji poprzednie książki Cassie zostały przecenione, więc jak ktoś nie ma, to ta promocja może jeszcze trwać). Na początku byłem przekonany, że będzie to pozycja równie dobra, jak poprzednie, ale niestety lekko się zawiodłem. Akcja rozgrywa się między wydarzeniami po "Mieście niebiańskiego ognia" ale przed "Pani Noc", co było dobre, z powodu pustki jaką zastaliśmy w tym okresie czasowym. W "Pani Noc" było powiedziane, że Simon był w Akademii oraz inne wydarzenia, które były opisane właśnie w tej książce.

Najbardziej podobało mi się to, że w tej książce jak i we wszystkich pozycjach Cassandry Clare występują potomkowie postaci z poprzednich serii. Mamy tu np. Lovelace ale też znane nam postacie z Darów Anioła. Super, że mogliśmy więcej dowiedzieć się o związku Aleca z Magnusem, który jest jednym z ciekawszych shippów. Isabelle, Clary, Jace... Oni wszyscy tam byli, jednak nie tak dobrze wykreowani jak w "Pani Noc". Jakoś w tej książce wszystkie te postacie wydawały mi się być wciśnięte na siłę, tylko aby zwiększyć sprzedaż książki. Odnosiłem takie wrażenie przez całą książkę i dlatego szła mi niezbyt szybko. Podsumowując postacie, były one mega sztuczne i dość nudne, czysta komercja.

Wydarzenia z książki też nie przypadły mi do gustu. W poprzednich książkach Clare mieliśmy akcję, akcję, akcję i jeszcze raz akcję, a tutaj były opowieści z dawnych lat, które już z resztą wcześniej poznaliśmy, więc były zbędne. Wydaje mi się, że była tylko jedna sytuacja, gdzie wydarzenia był dobrze opisane, tak aby zainteresować czytelnika. Poza tym końcówka pozostawia wiele do życzenia.

 Podsumowując książka nie spodobała mi się. Jest po prostu nijaka, aż sam nie wiem co mam o niej napisać. To czy warto ją przeczytać czy nie pozostawiam Wam, jednak sam uważam, że zmarnowałem swój czas.


Ocena książki: 4/10


Jesteśmy tym, czym uczyniła nas nasza przeszłość. Nagromadzeniem tysiąca codziennych wyborów. Możemy się zmienić, ale nigdy nie przekreślimy tego, kim byliśmy.
Cassandra Clare - "Opowieści z Akademii Nocnych Łowców"

4 komentarze:

  1. O nie, to jest straszne! Fakt, nie mogę się zabrać za tę książkę, ale żeby było aż tak źle...
    Można było się spodziewać, że to cele komercyjne, ale chociaż odrobina starań. Szkoda....

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem średnio przekonana do tego "tworu". Uwielbiam świat Clare. "Mechaniczna Księżniczka" to jedna z najgenialniejszych książek jakie kiedykolwiek przeczytałam, ale już "Kroniki Bane'a" wydawały mi się pisane na siłę, a ten zbiór już w ogóle. Na razie nie myślę, aby w ogóle po niego sięgać. Kiedyś może, ale nie sądzę aby kiedyś było to dla mnie czymś niezbędnym do życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam DA i DM.. ale po dodatki nie miałam okazji jeszcze sięgać. Ani po Kroniki Bane'a, ani po to. Więc kto wie czy w ogóle przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już chyba rozumiem czemu masz takie zdanie o tych książkach, ale ja myślę tak, jak napisałam w recenzji dalej. Jednak przyjmuję Twoje zdanie i rozumiem na czym się opierałeś. Ogólnie to świetna recenzja i obserwuje :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.