31 marca 2017

[8] Colonia - recenzja



Cześć!
Ostatnio oglądałem bardzo interesujący film jakim jest "Colonia", która rok temu weszła do kin. Czy jest warty obejrzenia? Zapraszam do przeczytania!

Oparta na faktach, „Colonia” opowiada historię Leny i Daniela – pary młodych uwikłanych w wojskowy przewrót w Chile w 1973 roku. Daniel zostaje uprowadzony przez tajną policję Pinocheta, po długich poszukiwaniach Lena lokalizuje go w zastrzeżonej placówce na południu kraju, zwanym Colonia Dignidad. Na zewnątrz Colonia wygląda na misję charytatywną, prowadzoną przez świeckiego pastora Paula Shafera, w rzeczywistości jest miejscem odosobnienia, z którego jeszcze nikt nie zdołał uciec. Lena postanawia przyłączyć się do grona mrocznych współwyznawców tego kultu, by odnaleźć Daniela.
opis dystrybutora

Zwiastun filmu możecie obejrzeć tutaj:




O filmie dowiedziałem się przez pewien blog filmowy, który chętnie czytam (Z filmami na co dzień), recenzja tam opublikowana bardzo mnie zainteresowała, więc stwierdziłem, że muszę zobaczyć ten film. Kolejnym pretekstem była główna rola Emmy Watson, która jest zdecydowanie moją ulubioną aktorką i chciałbym zobaczyć wszystkie filmy z jej udziałem. Historia, którą opowiada film jest bardzo intrygująca. Zapewne wielu z Was nie słyszało o Colonii Dignidad, która znajdowała się w Chile. Było to miejsce prowadzone przez Paula Shafera, fanatyka, który uciekł z Niemczech oskarżony o pedofilię. Miał znajomości w całym kraju, więc władze omijały to miejsce szerokim łukiem. Jednak w ogrodzonym drutami kolczastymi, pilnie strzeżonym miejscu kryły się przerażające rzeczy. Mężczyźni, kobiety i dzieci mieszkały oddzielnie i nie mogli się spotykać, oprócz tego "wódz" całego miejsca był oskarżony o molestowanie dzieci podczas kilkudziesięciu lat działania miejsca. Ludzie byli tam na każdym kroku bici, poniżani, torturowani, a przez te lata działania z tego piekła udało się uciec jedynie sześciorgu ludzi. Na początku filmu mamy informację, że jest to film oparty na faktach, co jest jeszcze bardziej przerażające, że takie coś miało miejsce naprawdę. 

Bardzo podoba mi się koncepcja reżysera odnośnie akcji. O tym miejscu nie było głośno, albo ja o tym nie słyszałem. Odrobinę kojarzy mi się z polskim kinem wojennym, a w szczególności z "Miastem 44", które uwielbiam. Wiem, że są to całkowicie inne wydarzenia i z pozoru się to do siebie nie ima, jednak mamy tutaj wątek romantyczny w przerażającym miejscu. Pokazywane nam są poszczególne dni życie Leny w Colonii Dignidad, i to w naprawdę łagodny sposób. Z tego co przeczytałem w Internecie o całym tym miejscu działo się tam o wiele gorzej. Co mi się spodobało chyba najbardziej brakowało tutaj typowego dla Hollywood kinowego rozmachu. Nie mieliśmy tutaj ogromu brutalnych scen, można to teraz porównać do "Kamieni na szaniec", jedynie na początku coś takiego się pojawiło, ale i tak więcej musieliśmy sobie dopowiedzieć. To bardzo mnie zaskoczyło, ale w dobry sposób, ponieważ naszej uwagi nie skradły sadystyczne zachowania pracowników Kolonii a cała sytuacja, w której znaleźli się bohaterowie. Subtelny sposób pokazania tych najgorszych rzeczy, które się działy, bardzo dobrze działa na wyobraźnię np. scena, w której Paul jest na zajęciach chórku, według mnie, była to najbardziej przerażająca rzecz w całym filmie. Myślę, że jest to najbardziej trafiony zabieg reżysera. 

Bardzo wierzyłem w rolę Emmy Watson, ponieważ w zwiastunie wypadła bardzo dobrze. Jej gra aktorska bardzo mi się podobała, spotkałem się z opiniami, że nadal była tą Hermioną, którą znamy z filmów o Harrym Potterze. Ja tego tak nie odczułem. Uważam, że Emma jest świetną aktorką a ten film był dla niej ogromnym wyzwaniem, bo miała naprawdę trudną rolę do zagrania. Jednakże Emmę przyćmił Daniel, który grał w filmie jej miłość. Jego sceny były o wiele trudniejsze z powodu tego, że udawał upośledzonego, by przetrwać. Reżyser wiedział na jakich aktorów postawić, bo ta dwójka razem była genialna. Michael jako Paul Schafer. Zawsze, kiedy oglądam filmy, w których występują psychopaci, zastanawiam się, jak wiele musieli zrobić aktorzy, by wyjść tak przekonująco. Chociaż nie widziałem wcześniej filmów z jego udziałem, widać, że jest naprawdę doświadczonym aktorem. 

Film jest naprawdę warty obejrzenia, aby dowiedzieć się historii, której większość nie zna. Poza tym akcja wciąga od początku aż do końca, więc nie ma tutaj chwili wytchnienia, do samego końca coś się dzieje. Nie podobało mi się jedynie to, że film trwał niecałe dwie godziny, myślę, że to trochę za mało i można by było rozwinąć parę scen, co wyszłoby na lepsze. Mimo tego uważam, że "Colonia" jest świetnym filmem. Przepiękny hołd ofiarom przerażającego miejsca.


★★★★★


Anyone can torture, but to break a person without harming physically, that's an art.
Każdy może torturować, ale złamać kogoś psychicznie jest sztuką.
Florian Gallenberg - "Colonia"



1 komentarz:

  1. Lubię Emmę Watson - ba, uwielbiam, więc koniecznie muszę obejrzeć film, w którym gra główną rolę. Mimo że tematyka nie do końca dla mnie, myślę, że mogę spróbować i sama się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.