11 marca 2017

[5] W kręgach władzy. Tom 1. Wotum nieufności - recenzja


Cześć! 😊
Na mój blog znów nadciągnął Mróz, więc dzisiaj zapraszam na recenzję najnowszej książki Remigiusza Mroza, mowa tu oczywiście o "Wotum nieufności", czyli czegoś, czego jeszcze nie było! Zapraszam!


Marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak się w nim znalazła ani co się z nią działo przez ostatnich dziesięć godzin. Jest przekonana, że stała się ofiarą manipulacji, ale nie wie, kto ani dlaczego może za nią stać.

Tymczasem Patryk Hauer, wschodząca gwiazda prawicy, podczas prac komisji śledczej odkrywa polityczny spisek sięgający najistotniejszych osób w kręgach władzy.

Seyda i Hauer znajdują się po przeciwnych stronach sceny politycznej. Dzieli ich wszystko, ale połączy jedna sprawa…



Chyba nikogo to nie zdziwi, że Remigiusz Mróz znowu wydał coś nowego. Ten człowiek pisze w takim tempie, że trudno nadążyć za wszystkimi nowościami spod jego pióra, sam jeszcze nie przeczytałem wszystkich jego dzieł, i nie wiem czy zdążę je nadrobić, skoro cały czas wychodzi coś nowego. Jak zdążyliście już zauważyć Mróz pisze głównie kryminały lub książki sensacyjne, a tym razem jest coś całkowicie innego, czego jeszcze nie napisał żaden polski autor. Tym razem Mróz postawił na politykę, która też jest dość ciekawym, pełnym akcji tematem. Mogę się tutaj odnieść do "House of cards", chociaż nie czytałem książek, widziałem zwiastuny serialu, a nawet na okładce jest to porównane. Jeśli jesteście fanami serialu ta książka na pewno się Wam spodoba! 

Zacznę od okładki, która bardzo przykuwa wzrok i od razu w empiku ją wypatrzyłem! Już sama szata graficzna wskazuje na to, że nie będzie to czysta gra polityczna, tylko coś krwawego i tajemniczego, Mróz nie byłby sobą gdyby czegoś takiego nie było. Pod koniec książki mamy okładkę drugiego tomu, jednak ta mnie nie zachwyciła. Może na żywo będzie lepsza, chociaż z niecierpliwością na nią czekam! Kiedy usłyszałem o premierze od razu musiałem sprawdzić kiedy jest premiera i w ten sam dzień kupiłem ją w empiku. Dopiero po kupnie odwróciłem okładkę i przeczytałem opis, nie spodziewałem się, że to będzie typowe political fiction. Opis jest bardzo intrygujący i tajemniczy, z początku nie widziałem jak w takim opasłym tomiszczu można opisywać intrygi polityczne, a jednak... 

Wielki plus jest za to, że mogłoby się wydawać, że jest to nudna książka, a jednak bardzo wciąga. Wiele osób może powiedzieć, że nie będą tego czytać, bo nie interesują się polityką, ja też mogę się do nich dołączyć, a jednak lubię odkrywać nowe gatunki, a Remigiusz Mróz jest moim ulubionym autorem, więc po to sięgnąłem. Przez całe sześćset stron mamy akcję, akcję i jeszcze raz akcję. Bardzo mi się podoba, to, że nie ma momentu wytchnienia i przez cały czas jesteśmy bombardowani nowymi wydarzeniami i intrygami polityków, biorących udział w grze. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że na samym końcu wszystkie wydarzenia się kumulują, a rozwiązanie jest w kilkustronicowym epilogu, według mnie powinno być to dłużej opisane, a może reszta wyjaśni się w kolejnym tomie? Nie wiadomo.

Fajne, było to, że na początku mamy pokazane wszystkie partie i ich poglądy. Nie zauważyłem ich podobieństwa do aktualnych wydarzeń politycznych w kraju, co jest na wielki plus, bo to jednak political fiction. Jedynie mamy tu kilka razy wspomnianych Angele Merkel i Donalda Trump. Przez całą książkę poznajemy dogłębnie każdą z partii, ich przekonania oraz to czym się kreują. Jeśli chodzi o mnie to jestem za PDP. 

Tym razem nieco zawiodłem się na postaciach. Zawsze w książkach Remigiusza Mroza mamy świetnie wykreowanych bohaterów, tutaj niektórzy byli dość nijacy. Zacznę od tego, którego polubiłem najbardziej, super postać, bardzo charyzmatyczna, idealnie nadająca się do polityki. Bardzo mu kibicowałem przez całą książkę, chociaż jego partia mnie nie przekonywała on był świetny. Drugą główną postacią jest Daria, z którą miałem niemały problem. Przez całe 600 stron wydawała się taka nieobecna, zmęczona... Jedynie podczas negocjacji w Rosji pokazała na co ją stać. Zdecydowane przeciwieństwo Hauera. 

Nie spodziewałem się, że kolejna książka Remigiusza Mroza może być taka dobra, w pewnym momencie już stwierdziłem, że idzie na ilość a nie jakość książek, lecz dzięki tej pozycji dalej utrzymał się na stanowisku mojego ulubionego polskiego autora. Ta książka jest dowodem na to, że nawet osobom, które nie interesują się polityką może się to spodobać, jest to też dobre na początek przygody z literaturą tego autora, bo nie jest taka ciężka jak poprzednie pozycje. Mam nadzieję, że sięgnięcie po tę książkę, a ja z niecierpliwością czekam na drugi tom.


Ocena książki: 9/10

Ludzie nie wiedzą, czego oczekiwać, dopóki ich o tym nie poinformujemy.
Remigiusz Mróz - "Wotum nieufności"


3 komentarze:

  1. Hmm, muszę się zastanowić nad jego twórczością. Może kiedyś nadejdzie czas na nasze spotkanie. Coś czuję, że bardzo prędko, bo tak jak mówisz wiele książek Mroza jest wydawanych :)
    Zaczytanego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam nic od tego autora. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni, gdyż nie spotkałam się jeszcze nigdy z negatywną opinią na temat jego książek.

    Pozdrawiam

    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
  3. Mroza czytałam na razie tylko "Ekspozycję", ale "Wotumem nieufności" jest bardzo zainteresowana.

    Pozdrawiam
    http://krainamola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.