3 lipca 2017

[24] Ponad wszystko - recenzja


Cześć!
Witam w kolejnym poście! Dzisiaj porozmawiamy o tak zwanej książce idealnej na wakacje. Mowa oczywiście o "Ponad wszystko". Zapraszam! 



Maddy jest uczulona dosłownie na wszystko. Nigdy nie opuszcza domu, a jedynymi osobami, które widuje, są jej mama i pielęgniarka. Ale pewnego dnia musi zmierzyć się ze światem zewnętrznym i wtedy spotyka Olly’ego. Czy podejmie największe ryzyko w swoim życiu?


Chciałem przeczytać tę powieść już rok temu, gdy zrobiło się o niej bardzo głośno. To właśnie w 2016 cały polski booktube i blogosfera zawrzał i wszyscy zachwycali się "Ponad wszystko". Niestety wtedy nie udało mi się wcisnąć tej książki w mój literacki grafik, a później po prostu o niej zapomniałem. Przypomniał mi o niej zwiastun filmu, który teraz zagościł w kinach. Zakochałem się w samym teasterze, a wyznając zasadę 'najpierw książka, potem film' stwierdziłem, że pierwowzór literacki musi być o niebo lepszy, więc na początku wakacji to zakupiłem. Czy warto?

Pomysł na fabułę jest bardzo dobry. Wcześniej nie spotkałem się w literaturze czy kinematografii wątku choroby nie pozwalającej wyjść na świat. To przerażające jak ta choroba ogranicza ludzi i całe ich życie. O tym możemy się dowiedzieć z kart tej powieści. 

Główna bohaterka - Maddie - praktycznie całe życie spędziła w swoim domu. Ma kontakt jedynie ze swoją mamą, pielęgniarką Carlą, lekarzem i nauczycielami, którzy dają jej lekcje przez komunikator internetowy. Oprócz tego ma internetowych przyjaciół. Całe dnie spędza czytając książki, oglądając z mamą filmy czy grając z nią w gry. Brzmi jak opis typowej blogerki lub geeka, więc jej postać odrobinę skojarzyła mi się z "Fangirl" od Rainbow Rowell. Jednak pewnego dnia jej całe życie odwraca się do góry nogami, bo do sąsiedniego domu wprowadza się nowa rodzina. Główna bohaterka jest bardzo sympatyczna i bardzo było mi jej szkoda, lecz momentami strasznie mnie irytowała swoim infantylnym zachowaniem. Jednak bardzo spodobał mi się delikatny sposób w jaki opisuje to Nicola Yoon. Było tak bardzo prawdziwe, choć odrobinę przesłodzone, lecz bardzo subtelne. Drugi główny bohater - Olly - jest według mnie ciekawszą postacią. Nie jest to typowy chłopak z problemami, który ukrywa swoją przeszłość i stara się być zły, bo takich osób bardzo nie lubię. On był bardzo miły, lecz jego rodzina była okropna. Zaintrygował mi swoim sposobem bycia i zainteresowaniami, a głównie tym jak pozory mogą mylić. Czy posądzilibyście chłopaka całego ubranego na czarno (jak ja) uprawiającego parkour o to, że jest jednym z inteligentniejszych uczniów z matematyki? Muszę jeszcze wspomnieć o postaci Carli, która jest wspaniała! Odrobinę przerysowana, lecz dająca nadzieję i przekazująca wiele prawd życiowych, których nie nauczymy się z podręczników. Bohaterowie są jak najbardziej na plus!

Zakończenie jest bardzo nieprzewidywalne. Nie wpadłoby mi do głowy to, co stało się na ostatnich stronach powieści. Środek przewidziałem, i wiedziałem, że takie coś się stanie. Zakończenie jednak niezbyt mi się spodobało. Byłem przekonany, iż całe "Ponad wszystko" będzie utrzymany w słodkim klimacie, gdzie wszystko da się naprawić przeprosinami z piosenką Petera Gabriela w tle (jeżeli wiecie o co chodzi) jednak się przeliczyłem. Ogólnie troszkę nie rozumiałem co się dzieje, dopiero po przeczytaniu musiałem sobie wszystko ułożyć w głowie. 

"Ponad wszystko" jest dość schematyczną książką, lecz przedstawioną na nowy, świeży sposób. Przekazuje ogromne wartości takie jak wiara w marzenia, możliwość dokonania tego, co chcemy osiągnąć. Nie żałuję, że po nią sięgnąłem, bo spędziłem naprawdę wspaniałe popołudnie. Polecam!

★★★
Jeśli człowiek nie żałuje, znaczy że nie żył.
Nicola Yoon - "Ponad wszystko"

8 komentarzy:

  1. Tyle się o tej książce słyszy... Ale trochę szkoda jednak schematycznego zakończenia. :/

    NaD okładkę :) (dawniej LimoBooks)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja jedna z ulubionych książek <3 Taka prosta, nieskomplikowana lektura, jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pełno ostatnio recenzji tej książki... dzisiaj czytam już chyba czwartą :P
    Czytałam i może nie była to najlepsza książka, jaką w życiu spotkałam, ale była przyjemna i ciekawa. Bardzo polubiłam Maddie, a zakończenie odrobinę mnie nawet zaskoczyło...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję "Zakazanego życzenia"!
    Patty z bloga pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chce przeczytać, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Za niedługo pojawi się film, na który chciałbym pójść, ale wiadomo; najpierw książka, potem film :D'

    Hubert z Thelunabook
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie też niedawno pisałam o tej książce i muszę nadrobić film 😂
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    http://mareandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie zaciekawiłeś tą książką, mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś przeczytać. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę to w końcu przeczytać, bo stanowczo za długo to odwlekam ;s

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.